[SOLUTION] SmartGit/HG 4.6 – Unable to auto-detect email address

When I started using SmartGit / Hg for version control code when I started programming in Java, I can not imagine working without this tool.

A few days ago my laptop back from service after replacing the HDD, I had to set up the development environment from scratch.

I had to install some IDE – in this case it is IntelliJ IDEA from JetBrains, Java SDK version 8 and mentioned above SmartGit/HG version 4.6. There wasn’t any problems with repositiories cloning from BitBucket.org account but there was a problem when I have tried to commit and push code from my PC to BB.com repository.

Czytaj dalej

Powiedz mi, co mam w TextBox.

Programując cokolwiek dla Windows, często zdarza mi się natrafić na problemy błahe i oczywiste z którymi muszę udać się do skarbnicy wiedzy jaką jest Wujek Google.

W jaki sposób przechwycić zawartość wpisaną w dowolny TextBox? Można deklarować zmienną, do której po wykonaniu żądanej akcji zapisane zostaną wartości i wyświetlą się po naciśnięciu przycisku – ot taki przykład z doświadczenia:

' Deklaracja zmiennych globalnych
     Public Var1 As String
     Public Var2 As String
' Funkcja odpowiadającą za akcje po naciśnięciu przycisku
Private Sub Button1_Click(sender As Object, e As EventArgs) Handles Button1.Click
     Var1 = TextBox1.Text
     Var2 = TextBox2.Text

         MsgBox(Var1 & " " & Var2)

End Sub 

Zgrabne? Nie do końca. Generalnie o 4 linijki za dużo (pomijając komentarze). Zbędna deklaracja zmiennych w pamięci a następnie przechwytywanie zawartości TextBox do zmiennych. Da się krócej i ładniej:


Private Sub Button1_Click(sender As Object, e As EventArgs) Handles Button1.Click

     MsgBox(Me.TextBox1.Text & " " & Me.TextBox2.Text)

End Sub

Prawda, że lepiej?

Wiosna.

Nie, nie jest prawdą, że piszę posty zgodnie z porami roku. Po jednym na każdą. 

Troszeczkę innych spraw się nawarstwiło, ale było warto zostać inżynierem i cała ta bieganina, pisanina i inne rzeczy.

Toteż dzięki temu, będzie kolejny artykuł o VPN – tym razem OpenVPN na podstawie pracy inżynierskiej oraz coś o LaTeXu. Pisanie projektów na uczelnie, nabrało zupełnie nowego wymiaru.

Obydwa teksty w niedługim czasie. 

Outlook.com i serwery.

Google Killer – takie nagłówki krążą w sieci na temat nowej – starej usługi pocztowej Microsftu. Docelowo zawierać w sobie będzie Windows Live Mail i Hotmaila. Ale jak się to ma do nowego użytkownika? Ma się bardzo dobrze. Przejrzyście, czytelnie, bez zbędnych rzeczy, reklam i przycisków. Czysto, wręcz chirurgicznie czysto.

W porównaniu do jedynego konkurenta – Gmaila, jest lepiej. Od kiedy Google wprowadziło nowy interfejs, przestało mi się podobać. W dużej mierze korzystam z maila wykorzystując inny komputer niż mój, wiec korzystanie z Web Interface jest koniecznością. I mimo, że Outlook.com też integruje wszelkie inne usługi – SkyDrive czy Office365 nie zmienia to czytelności w żadnym stopniu. Nie ma, tak jak w Gmail, konstrukcji w tylu prawdanych iframe z html.

Co prawda nie ma IMAPa i zapewne innych wielu nie odkrytych i nie bajerów, niemniej jednak przekonał mnie do siebie od pierwszego użycia. Ale mimo wszystko ciągłe logowanie się na www robi się nudne, wiec stwierdziłem, że przy tej okazji skonfiguruje sobie klienta pocztowego. Zasada taka jak wszędzie, jednak w Outlook.com Help brak informacji na temat serwerów obsługujących pocztę. Zatem Google, które to nie znajduje żadnej przydatnej informacji.

Jednak, jak można się domyśleć, Outlook.com działa na serwerach Live Maila. Szybka konfiguracja i wszystko działa tak jak trzeba.


pop3.live.com port: 995 SSL
smtp.live.com port: 587 TLS
Uwierzytelnianie poczty wychodzącej

Szczerze polecam. Sam jeszcze nie przeniosłem się tam bezpośrednio. Ale widzę pozytywną przyszłość dla Outlook.com

Ułatwianie pracy.

Jak to powiedział Bill Gates, że do najtrudniejszych rzeczy zatrudnia ludzi najbardziej leniwych, bo to oni znajdą najszybsze rozwiązanie, tak ja, chcąc o kilka sekund usprawnić swoją pracę postanowiłem wspomóc się VBS (Visual Basic Script).

W mojej pracy wykorzystuje często Remote Desktop Connetcion. Jak to wygląda? Najpierw kopiuje do schowka nazwę komputera, potem uruchamiam RDC, wklejam zawartość schowka, naciskam ENTER / Connect. Niby nic, a klikania sporo.  Co zrobić, żeby przyśpieszyć? Wystarczy zautomatyzować proces od momentu uruchomienia RDC. Jak to zrobić? Przy pomocy poniższego skryptu VBS.


Set WshShell = WScript.CreateObject("WScript.Shell")
WshShell.Run "%windir%\system32\mstsc.exe"
WScript.Sleep 500
 WshShell.SendKeys "^V"
 WshShell.SendKeys "{ENTER}"

Krótkie wyjaśnienie. Linia numer 1 ustawia środowisko i obiekty. Przynajmniej tyle udało mi się znaleźć i zrozumieć. Drugi wiersz uruchamia wybraną aplikację, trzecia wstrzymuje skrypt, pozwalając aplikacji się uruchomić. Ostatnie dwie przesyłają do otwartego okna kombinację klawiszy CTRL+V oraz ENTER.

VBS nie pozwala na operowanie zawartością oraz samym schowkiem systemu Windows. Stąd też zastosowanie SendKeys(), która to pozwala na przechwytywanie dowolnej kombinacji znaków.

Ot i cała magia.

Moving Forward

To dobry czas na nowy początek. Nowy design, nowy tytuł, nowa motywacja.

Nie będzie łatwo, nie będzie. Wśród życiowego zamętu, czas aby odnaleźć miejsce na nowe  – stare rzeczy. Robić to co kiedyś – robić to najlepiej.

I niech to właśnie stanie się hasłem przewodnim. Na co dzień.