Minęło trochę czasu bez wpisów. Ale niestety praca zawodowa i studia tego nie ułatwiają. Teraz też lepiej nie będzie. Nie zawieszam oczywiście bloga, postaram się go oczywiście w miarę możliwości prowadzić. Z ogłoszeń parafialnych, zapraszam na blog Verin’a , mojego przyjaciela i współpracownika w różnych wspólnych projektach i przedsięwzięciach. Mam nadzieję, że ten blog przetrwa więcej czas niż pewne wcześniejsze próby. Prawda Verinie?
Co więcej. Z typowo informatycznych przedsięwzięć trwa moja praca nad zgłębianiem iptables. Wykorzystuje je jako router. Przy przypływie gotówki, zorganizuje sobie maszynę, która zostanie zbudowana jako typowy serwer usługowy. Dochodzę do wniosku, że tworzenie routera opartego na linuxie to jedno. Jednak, ważną dziedziną jest stworzenie typowo usługowego serwera. Trzeba będzie jeszcze załatwić sobie dodatkowy zewnętrzny adres IP, ale to się da załatwić. Postępy przy routerze, to jakieś 20 procent. Podstawowa konfiguracja + udostępnianie Internetu dla sieci lokalnej i teraz właśnie trwają prace nad łańcuchem FORWARD i tabelą NAT. Wbrew pozorom nie jest to łatwe. Tym bardziej, biorąc pod uwagę moją całościową wizję tego wszystkiego.
Mam nadzieję, że uda mi się szybko napisać coś wartego uwagi, zapraszam zatem tutaj w odwiedziny
Aha, wspomniany artykuł o wirtualizacji, leży i czeka na lepsze czasy.