Tutorial: VPN – Wirtualna Sieć Prywatna

•29 Maj 2011 • Dodaj komentarz

Virtul Private Network, jak sama nazwa wskazuje, mówi o prywatnym połączeniu, między klientem a wewnętrzną siecią – na przykład firmową, które opiera się na zewnętrznym połączeniu z internetem. Tunel VPN powstały w ten sposób jest szyfrowany a także dane przez niego przesyłane mogą być skompresowane. Pozwala to na bezpieczne przesyłanie informacji z wewnętrznej sieci do klientów znajdujących się poza tą siecią.

VPN oprzeć można między Innymi o PPTP, L2TP oraz OpenVPN. Te trzy, szeroko znane szerokiemu światu wykorzystywane są na co dzień. Nie będę się tutaj rozwodził o wyższości jednego na d drugim, bo nie to jest celem niniejszego artykułu. Można także tworzyć VPN w parciu o sprzęt, typu router z wbudowanym VPN.

Przedstawię tutaj VPN w oparciu o PPTP, ze względu na to, że nie wymaga on dodatkowego oprogramowania na komputerze klienckim ( mowa tutaj o Windows ). Niniejszy poradnik pokazuje konfiguracje serwera na systemie Debian. Zapraszam zatem do dalszej lektury.

Czytaj dalej ‘Tutorial: VPN – Wirtualna Sieć Prywatna’

Wiosna. Zmian brak, powrót do prac.

•15 Maj 2011 • Dodaj komentarz

W związku z koniecznością pisania sprawozdania na uczelnie z sieci komputerowych, przygotowałem sobie plan działania:

  1. Instalacja Debian 6.0
  2. Konfiguracja routingu, v-lanow i dhcp
  3. Konfiguracja SSHD
  4. Konfiguracja VPN (metoda dowolna)

Serwer musi mieć możliwość podglądu pakietów, a z tego wszystkiego muszę przygotować sprawozdanie na zaliczenie przedmiotu. Zabawę czas zacząć.

VirtualBox i jego zaplecze.

•31 Styczeń 2011 • Dodaj komentarz

W gąszczu zaliczeń, kolokwiów, egzaminów i innego studenckiego badziewia nocami pisałem skrypt bash, który obsługuje VirtualBox z poziomu linii komend, bez Web-owego ani graficznego GUI.

Wydawać by się mogło, że nie jest to niemożliwie trudne do zrealizowania zadanie, jednak nie zmienia to faktu, że podczas pisania rozrósł się do dosyć nieoczekiwanych rozmiarów.

Przechodząc do rzeczy: oparcie wszystkiego na pakiecie Dialog do obsługi okienek w shellu. Pomysł ładny i wygodny, lecz stwarza delikatne problemy z przekierowywaniem danych ze strumieni do plików i okienek. Dało się to obejść i rozwiązać wiec cały skrypt okazał się prosty i wygodny w użyciu. Instalacja, Tworzenie i Zarządzanie Wirtualnymi Maszynami przy pomocy narzędzi linuxowych (CentOS 5.5) i VBoxManage. Listing skryptu wrzucę tutaj, aczkolwiek najpierw muszę ogarnąć sobie porządek na serwerze.

Skrypt zawiera kilka bug’ów, jakichś małych mankamentów aczkolwiek jest w pełni funkcjonalny.

To jest to co zajęło praktycznie pól roku z mojego życia. Mam nadzieję, że kolejne projekty zaliczeniowe nie będą aż tak pochłaniające.

EnGarde – pierwsze i ostatnie wrażenie.

•12 Wrzesień 2010 • Dodaj komentarz

Szukając rozwiązania na szybką, łatwą i przyjemną metodę rozwiązania problemu serwera zgłębiam tajemnice specjalnych dystrybucji systemu Linux nazywanych ochoczo Specjalistycznymi.

Zestaw gotowych aplikacji, webGui i ogólna możliwość wyklikania wszystkiego, nie zastąpi co prawda wiedzy i umiejętności administratora, natomiast pozwoli usprawnić i przyspieszyć konstrukcję nowej czy też renowacje lub rozbudowę obecnej serwerowni.

Pierwsze spostrzeżenie na temat EnGarde jakie ciśnie mi się na klawiaturę to powolność. Sądziłem ze 1,7 GHz i 1 GB RAM i minimum uruchomionych modułów pozwoli na swobodną pracę z tym systemem. Myliłem się jednak. Jak się okazuje, jest to troszkę za mało. Prędkość działania okazuje się męcząca a kolejne konfigurowanie i otwieranie stron konfiguracji konkretnych modułów powoduje chęć spania na klawiaturze.

Pomijając jednak prędkość następuje walka z konfiguracją sieci. Teoretycznie nie wydaje się to zbyt trudne, jednak ja osobiście nie widzę intuicyjności w obsłudze webGUI. A najciekawszą rzeczą jaka mnie zaskoczyła, jest konfiguracja adresów IP dla interfejsów sieciowych. Co mi po tym ze jestem w stanie skonfigurować adres IP i maskę podsieci, skoro nie mogę skonfigurować bramy dla interfejsu WAN? Otworzyłem każdy aplet i moduł jaki był możliwy i nie, nie udało mi się tego znaleźć. Przykre to ale prawdziwe.

Ogólnie, podsumowując tę krótką walkę EnGarde jest produktem nie zachwycającym. Być może to pierwsze wrażenie, jednak jak zawsze okazuje się najważniejsze. Dlatego też tylko 2/6.

Temporary break.

•14 Sierpień 2010 • Dodaj komentarz

Spokojnie, przerwa techniczna. Wracamy już niedługo :)

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.